Brak wyników

Zdrowie Maluszka

19 listopada 2018

NR 19 (Wrzesień 2018)

Ekokosmetyki dla najmłodszych – czym się kierować przy ich wyborze?

0 161

Żyjemy w bardzo schemizowanym świecie. Używanie kosmetyków z przypadkowej drogerii, bez certyfikatów czy rekomendacji, może grozić uczuleniami, wysypkami lub oparzeniami. Jedni się tym faktem przejmują, inni stają na stanowisku, że nie można dać się zwariować. I chyba w związku z tym w ostatnich czasach dało się zaobserwować zwyżkujący trend nastawiony na ekostyl życia.


Zdrowe odżywianie, dbanie o siebie i bycie eko jest czymś, do czego dążą szczególnie niektórzy młodzi ludzie. W takim również duchu są wychowane niektóre niemowlęta i dzieci. Zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki, rodzice coraz częściej dokładnie czytają etykiety i decydują się na kupno ekologicznych preparatów. Jesteśmy bardziej świadomi, żyjemy szybciej, lecz coś pcha nas do korzeni, natury i ekologii. Czy to dobrze? 

Z pewnością tak.

Skład biokosmetyków powinien gwarantować bezpieczną pielęgnację najmłodszych. Nie powinny one zawierać substancji chemicznych, parabenów oraz sztucznych zapachów. Powinny znacząco zmniejszać ryzyko wystąpienia podrażnień skórnych i ewentualnych alergii. 

Zazwyczaj takie kosmetyki zawierają naturalne wyciągi pochodzenia roślinnego i składniki o właściwościach oczyszczających, naturalne oleje, które nawilżają lub natłuszczają skórę niemowląt i dzieci. 

Czy zatem określenia „kosmetyki organiczne”, „naturalne” i „ekologiczne” można stosować zamiennie?

  1. Kosmetyki organiczne – to takie, których dotyczy wiele obostrzeń. Muszą one spełniać rygorystyczne normy (posiadać odpowiednie certyfikaty), ponieważ w 90% mają pochodzić z kontrolowanych upraw organicznych, gdzie nie stosuje się żadnej szeroko pojętej chemii. Powinny składać się tylko z naturalnych składników, czyli np. warzyw, owoców czy ziół.
  2. Kosmetyki naturalne – powstają z surowców naturalnych występujących w naturze, np. roślin, minerałów, a także zwierząt. Z pewnym jednak zastrzeżeniem, a mianowicie, że zwierzęta na tym nie ucierpiały, a ich pozyskanie odbyło się z poszanowaniem środowiska. Składniki muszą być pozyskiwane tylko z organizmów żywych, ewentualnie kosmetyki mogą zawierać niewielką ilość składników syntetycznych. Bezwzględnie zabrania się tu stosowania: barwników syntetycznych i aromatów, parabenów, silikonów, konserwantów nieidentycznych z naturalnymi i karbomerów. Nawet opakowanie zewnętrze takich kosmetyków musi być pozbawione zbędnych folii, powinno być biodegradowalne, najlepiej wykonane z surowców wtórnych.
  3. Kosmetyki ekologiczne – należą do grupy kosmetyków naturalnych, posiadają odpowiednie certyfikaty, a ich produkcja jest bardzo restrykcyjna. Składniki do kosmetyków ekologicznych muszą pochodzić z plantacji, na których jest surowo wzbronione stosowanie syntetycznych środków ochrony roślin czy nawozów. Wszystkie środki używane do uprawy muszą być certyfikowane, systematycznie sprawdzany jest skład chemiczny gleby. Nie pochodzą od zwierząt i nie mogą być testowane na zwierzętach, dlatego też są wybierane m.in. przez wegan lub wegetarian. 

Certyfikaty i atesty charakterystyczne dla prawdziwych kosmetyków bio

W tak wyspecjalizowanych kosmetykach, jakimi są kosmetyki ekologiczne, wszystkie normy muszą być kontrolowane na bieżąco. Produkty muszą mieć certyfikaty, które wcale nie tak łatwo otrzymać, dodatkowo taki dokument jest wystawiany tylko na czas określony. Jeżeli chcemy mieć pewność, że do kąpieli i smarowania naszych milusińskich używamy dobrej jakości kosmetyków, musimy czytać instrukcje na opakowaniach, skład produktów i szukać tam jednego z wybranych certyfikatów:

  • Ecocert – niezależna, bardzo rygorystyczna francuska organizacja, która nakłada na producenta obowiązek określenia procentowej zawartości składników naturalnych i organicznych produktu. Produkt opatrzony certyfikatem Ecocert musi mieć minimum 95% składników pochodzenia roślinnego, przy czym minimum 95% składników pochodzenia roślinnego i minimum 10% wszystkich składników wagowych produktu muszą pochodzić z certyfikowanych upraw ekologicznych.
  • Cosmebio – również francuska organizacja bazująca na normach Ecocert. Przyznaje produktom logo ECO oraz BIO.
  • Bdih – certyfikat pochodzenia niemieckiego. Udziela rekomendacji lekom, żywności i kosmetykom. Organizacja ta certyfikuje tylko produkty naturalne. Nie bierze pod uwagę zawartości składników organicznych w produkcie.
  • Soil Association – to brytyjska, najbardziej rygorystyczna organizacja. Tu w zależności od oznaczenia od 70 do aż 95% składników jest pochodzenia organicznego.
  • ICEA – włoski certyfikat potwierdzający, że produkty powstają w poszanowaniu środowiska i ludzkiej pracy. Są kontrolowane na wszystkich etapach produkcji. Nie zawierają konserwantów, sztucznych barwników, stabilizatorów i organizmów genetycznie modyfikowanych. Nie może być testowany na zwierzętach i jest bezpieczny dla alergików.
  • COSMOS – to wspólnota zrzeszająca wyżej wymienione organizacje certyfikujące, przedstawiająca ujednolicone standardy europejskie; wydaje certyfikaty COSMOS Natural i COSMOS Organic.
  • Natrue – ta wspólnota przyznaje odpowiednią liczbę gwiazdek, od jednej do trzech. Trzy gwiazdki oznaczają 95% zawartości substancji pochodzących z upraw ekologicznych lub kontrolowanego zbioru dzikiego.

Jakie kosmetyki na dobry start dla maluszka w wieku 0—3 roku życia?

Przede wszystkim mydełko w kostce, w płynie, emulsja i szampon powinny być bezzapachowe i nieperfumowane, powinny delikatnie nawilżać lub natłuszczać w zależności od skóry dziecka, być po prostu delikatne. Nie powinny zawierać laurylosiarczanu sodu (SLS), bo przyczynia się on do wysuszania skóry. Producenci dodają go, by uzyskać efekt spieniania.

W kremie do pielęgnacji pupy dopuszczalne substancje to te natłuszczające lub nawilżające. Tlenek cynku i d-panthenol nie powodują odparzeń, ewentualnego pieluchowego zapalenia skóry, pomagają niwelować ból, uczucie swędzenia, łagodzą zaczerwienienia i obtarcia. Wilgotne chusteczki powinny być bezzapachowe, nieperfumowane, z dopiskiem „soft” lub „sensitive”.

Zawsze czytajmy etykiety i skład danego produktu, który chcemy zakupić. Unikajmy za wszelką cenę: oleju mineralnego – parafiny, silnych detergentów – SLS, SLES, konserwantów i alkoholu czy glikolu propylenowego. Starajmy się również unikać wszelkich sztucznych barwników, perfum, środków pomocniczych czy stabilizatorów – mogą one być niezdrowe dla najmłodszych, powodować alergię skórną.

Niektóre firmy kosmetyczne mimo znakomitego składu bio nie posiadają certyfikatu, bo po prostu ich na niego nie stać. Trzeba również zdawać sobie sprawę, że kosmetyki bio są droższe od tych zwykłych, przemysłowych, ale czego się nie robi dla zdrowia i urody naszych milusińskich.

 

Przypisy