Spacer z wózkiem i psem naraz – jak to ogarnąć w praktyce?

Materiały partnera

Pierwszy wspólny spacer z wózkiem i psem bywa chwilą prawdy – nagle okazuje się, że mamy dwie ręce, a potrzeba trzech. Oto kilka praktycznych rozwiązań, które realnie ułatwiają tę logistykę.

Zacznij, zanim będzie trzeba

Jeśli jest taka możliwość, warto przyzwyczaić psa do widoku i dźwięku wózka jeszcze przed pojawieniem się dziecka. Pies, który wcześniej oswoił się z nowym "obiektem" obok siebie, reaguje na niego spokojniej, kiedy nagle pojawia się w nim jeszcze dziecko.

Nie przypinaj smyczy do wózka

To kusząca opcja – ręce od razu są wolne – ale niebezpieczna, szczególnie przy silniejszym lub większym psie. Nagłe szarpnięcie w stronę czegoś ciekawego może przechylić albo przewrócić wózek. Bezpieczniej trzymać smycz w ręce, nawet jeśli oznacza to mniej wygodne, jednoręczne pchanie wózka przez pierwsze tygodnie.

Pies z boku, nie z przodu

Prowadzenie psa z boku lub lekko za wózkiem (a nie przed nim) zmniejsza ryzyko, że smycz zaplącze się w kołach albo że pies nagle zejdzie na drogę wózka. Krótsza smycz w tej sytuacji daje więcej kontroli niż długa, rozwijana.

Zaplanuj, co zrobić, gdy coś go rozprasza

Inny pies, rower, hałas – prędzej czy później coś przyciągnie uwagę psa w trakcie spaceru z wózkiem. Warto mieć w głowie prosty plan: zatrzymać się, odsunąć wózek na bok, poczekać, aż pies się uspokoi, zamiast szarpać albo przyspieszać. Brak pośpiechu w takiej chwili jest bezpieczniejszy niż próba przejścia obok bodźca na siłę.

Sprzęt, który nie wymaga ciągłego poprawiania

Przy jednej ręce zajętej wózkiem, druga powinna móc swobodnie trzymać smycz bez konieczności co chwilę ją poprawiać czy dociągać. Akcesoria spacerowe, który nie ześlizgują się ani nie uciskają potrafić znacznie ułatwić to zadanie.

Przypisy