Brak wyników

Wspólny czas

18 września 2019

NR 23 (Wrzesień 2019)

Niezbędnik noworodka

0 22

Czy masz spakowaną torbę? To najczęstsze pytanie kierowane do przyszłej mamy. Zazwyczaj torba czeka w przedpokoju od dobrych kilku tygodni, ale bywa, że pakowana jest w ostatniej chwili. Niezależnie jednak, od jak dawna jest gotowa, najistotniejsze jest to, czy jest dobrze spakowana. Taki niezbędnik noworodka powinien być dobrze wyposażony – niezależnie od tego, czy idziemy rodzić, czy już ze szpitala wyszliśmy i cieszymy się maluszkiem w domowym zaciszu. Co jest potrzebne? Co nie jest? Jakie produkty są sprawdzone, zdrowe i naturalne?

Oczywiście, należy zadbać o ubrania, koszulki, kaftaniki – lekkie bawełniane na lato, grubsze na zimę. Przydadzą się też spodenki z nogawkami, pajacyki, które posłużyć mogą jako piżamki. Ubrań nie gromadźmy w nieskończonej ilości tylko dlatego, że wydaje nam się, że się przydadzą albo dlatego, że są śliczne i mięciutkie. Zadbajmy o zdrowy rozsądek. Wystarczy po kilka par koszulek, pajacyków, spodenek. Ubrania dopasowujemy do pory roku, do temperatury panującej w pomieszczeniu, w którym nasz maluch przebywa. Być może przydadzą się rękawiczki czy buciki tzw. niechodki, choć z doświadczenia wiem, że skarpetki sprawdzają się lepiej. Nie zsuwają się tak szybko z małych stóp.
Istotną kwestią są pieluszki – tu powinniśmy mieć podjętą decyzję, czy będą to pieluchy wielorazowe, czy jednorazowe. To kwestia naszego wyboru. Warto jednak zaopatrzyć się i w jedne, i w drugie, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy nie zmienimy zdania w trakcie używania jednych z nich. Tak naprawdę możemy podzielić wyprawkę na kilka działów. Dwa pierwsze to pieluchy i ubranka, następnie środki do pielęgnacji i kilka pozostałych, takich jak wyprawka na spacer, wyprawka na podróż samochodem, wyprawka do karmienia piersią.
Ważne jest, abyśmy dużo wcześniej zakupili łóżeczko, wózek, wanienkę do kąpieli, kilka ręczników (najlepiej bawełnianych), miękki i przyjemny w dotyku kocyk, kilka pieluszek tetrowych, które zawsze warto mieć pod ręką. Jeżeli zamierzamy karmić piersią, być może dobrze mieć laktator, kilka butelek, podgrzewacz do mleka, jeśli zajdzie potrzeba wspomagania się mlekiem zastępczym. Przemyślmy dwa razy chęć zakupu gadżetów, które według reklam są produktem „niezwykle ważnym”, i zastanówmy się nad ich rzeczywistym i praktycznym przeznaczeniem, bo może się okazać, że większości z nich nawet nie zdążymy wyjąć z pudełek. Wiele z tych rzeczy mogą być wcześniej używane, nie musimy kupować nowych, wystarczą nam te, które możemy od kogoś pożyczyć lub po prostu otrzymać w prezencie po innych dzieciach. Maluchy, zwłaszcza w pierwszych miesiącach, nie zużywają swoich ubrań czy sprzętu tak, jak potrafią to zrobić trzy- 
czy czterolatki.
To dotyczy też ubranek – często wymiana ubrań w dużym stopniu może odciążyć nasz domowy budżet, a jednocześnie jest to o wiele praktyczniejsze. Dzieci bardzo szybko wyrastają z noworodkowych koszulek czy spodenek, nie trzeba więc kupować całej masy nowych ubrań.

Co jest najistotniejsze w wyprawce noworodka?

Zazwyczaj trudności napotykamy, kiedy próbujemy sprostać wymaganiom skompletowania najbezpieczniejszych środków do pielęgnacji małego dziecka. Na rynku bowiem jest cała masa różnych kosmetyków, maści, kremów, chusteczek, szamponów i mydeł. Sklepowe półki uginają się od produktów, które kuszą ciekawym kształtem, słodkim zapachem czy kolorowymi etykietami albo gratisami doczepionymi do pudełek. Nie dajmy się im zwieść – zgodnie z powiedzeniem „nie wszystko złoto, co się świeci”, przyglądajmy się temu, co wkładamy do koszyków. Pamiętajmy, że pielęgnować będziemy niezwykle delikatną skórę naszego malucha, powinniśmy więc zdawać sobie sprawę, że środki pielęgnacji muszą być bezpieczne dla skóry noworodka i byłoby idealnie, aby były bezpieczne dla środowiska. Niejednokrotnie wybieramy bowiem kosmetyki, które podrażniają skórę zamiast ją pielęgnować. Źle dobrane kosmetyki powodują wysypki i podrażnienia, doprowadzają do pieczenia, a często również do poważniejszych problemów skórnych. Możemy wyjść z założenia, że im mniej, tym lepiej. Nasze maleństwo nie potrzebuje osobnej półki w łazience. Wystarczy kilka najpotrzebniejszych rzeczy zamiast kilkudziesięciu zakupionych z powodu pięknych zapachów czy ciekawych opakowań.
Chodzi o dobrą i mądrą higienę dla naszego noworodka, o to, by zadbać o czystość jego delikatnego ciała. Przy wyborze szamponu, mydła czy oliwki czytajmy skład, sprawdzajmy terminy przydatności i upewnijmy się, czy są to kosmetyki produkowane przez znane i sprawdzone firmy. Tak naprawdę w pierwszym okresie życia dziecka najpotrzebniejszym zestawem jest oliwka, dobre mydełko i chusteczki nawilżające. Kwestia chusteczek jest bardzo istotna, ponieważ to one pomogą nam w codziennej pielęgnacji i pozwalają unikać kąpieli dziecka w ciągu dnia i nocy. Dobre chusteczki to duża wygoda nie tylko ze względu na fakt, że zawsze możemy mieć je pod ręką, choć to też jest dużym plusem, ale z uwagi na to, że równocześnie myją i pielęgnują skórę dziecka. Większości rodzicom znane są nawilżane, bawełniane chusteczki marki Lupilu dla dzieci i niemowląt. Charakteryzuje je bardzo dobry stosunek jakości do ceny i są przyjazne dla środowiska. Co niezwykle istotne z punktu widzenia delikatnej skóry małego dziecka, aż 99% składników takich chusteczek jest pochodzenia naturalnego, co sprawia, że produkt ten jest przyjazny dla środowiska. Rodzice chwalą sobie ten produkt z kilku powodów. Przede wszystkim ze względu na dobry skład (bez alkoholu i parabenów) i są idealne dla skóry zarówno noworodków, jak i większych dzieci. Pozytywem jest też fakt, że jest ich sporo w opakowaniu, z którego łatwo się je wyjmuje, a same chusteczki nie przedzierają się, przez co są dużo wygodniejsze od innych dostępnych na rynku. Doskonale sprawdzają się podczas podróży. To duża wygoda i ułatwienie. Nawilżane, bawełniane chusteczki Lupilu nie podrażniają skóry i nie uczulają jej oraz mają przyjemny delikatny zapach. 
Warto również wiedzieć, że występują w dwóch wariantach – z ekstraktami roślinnymi (natural care) oraz z dodatkiem olejów (ultra sensitive). Przy wyborze chusteczek warto też zwrócić uwagę na to, czy są produkowane z naturalnych składników i czy mają biodegradowalne włókna. Niezwykle istotny jest ich skład. Pamiętajmy, że nasz maluszek potrzebuje tylko najłagodniejszych kosmetyków, wolnych od parabenów, alkoholu i syntetycznych barwników. 

Pamiętaj

Warto wybierać te chusteczki nawilżane, które:

  • zawierają kojący pantenol i alantoinę,
  • są w 100% biodegradowalne,
  • ich skład to 100% czystej bawełny,
  • nie zawierają PEG, parabenów, silikonów i alkoholu,
  • zawierają ekstrakt z certyfikowanego aloesu organicznego i nagietka.


Aby nie dochodziło do podrażnień, wysypek i innych problemów skórnych, pielęgnacja dziecka jest o wiele ważniejsza od kwestii samego ubioru czy też od tego, w jakim wózku maluch wyjedzie na spacer. Sięgajmy po produkty sprawdzone, przyjazne i nam, i środowisku. 
Pierwsze dni i tygodnie z nowo narodzonym dzieckiem to piękny czas, ale też czas, w którym mama powinna się zregenerować i na nowo nabrać sił witalnych. To czas, w którym nasze otoczenie powinno być zorganizowane tak, aby wszystko działało sprawnie i bez większych zakłóceń. Samo dziecko dostarczy nam wielu wrażeń i niespodzianek, niech więc wszystko to, co możemy zorganizować wokół, będzie choć trochę przemyślane.
Odpowiednio przygotowane miejsce dla dziecka to duże ułatwienie i, oczywiście, nie mówimy o wyposażonym pokoju, tylko o wyprawce, w której powinny znaleźć się najpotrzebniejsze rzeczy.
Wymieniłam je u góry w tekście, niemniej byłoby idealnie, gdybyśmy zdawali sobie sprawę, że niewiele jest istotnych rzeczy, których nasz maluch będzie potrzebował. Jeżeli dostanie naszą miłość i ciepło, to do szczęścia już trzeba bardzo mało.
O zdrowie dbamy na różne sposoby, przede wszystkim karmiąc nasze maleństwo i pielęgnując je.
Pamiętajmy, że to, co przenika przez skórę dziecka w postaci kremów, płynów do kąpieli i kremów na odparzenia, ma równie duże znaczenie, nie gromadźmy więc sterty niepotrzebnych rzeczy podczas kompletowania wyprawki. Zastanówmy się jednak dokładnie nad składem i przeznaczeniem środków pielęgnacyjnych, 
które będą nam służyły do pielęgnacji noworodka.
Skóra małego dziecka jest o wiele cieńsza niż skóra osoby dorosłej, łatwiej więc o podrażnienia i jej nadmierne wysuszenie. Sucha skóra to częsty problem u dzieci. Przyczyną jest nieodpowiednie pielęgnowanie produktami o złym składzie lub też środkami przeznaczonymi dla dzieci starszych bądź osób dorosłych. To właśnie źle dobrane kosmetyki odpowiadają za złą kondycję skóry.
Nawilżane chusteczki z dobrym składem są tak naprawdę niezbędnikiem – łatwo zabrać je ze sobą, zajmują bardzo mało miejsca, są w praktycznym lekkim opakowaniu, a przede wszystkim mogą nam służyć nie tylko przy przebieraniu malucha z pieluszki. Równie skutecznie mogą odświeżyć spocone ciało dziecka podczas letniego spaceru, a my nie musimy się martwić tym, że nasza pociecha dostanie od tego uczulenia. Rodzice często mówią, że sami korzystają z chusteczek, kiedy trzeba np. umyć ręce czy delikatnie się odświeżyć.
Na rynku co chwilę pojawiają się nowe środki do pielęgnacji, nowe gadżety, nowe sprzęty i wszystko to niekoniecznie jest nam potrzebne. Wraz z narodzeniem dziecka i kompletowaniem jego wyprawki zastanówmy się nad przyszłością naszą i naszych dzieci. Wiele kosmetyków poprzez swój skład ma fatalny wpływ na środowisko, a materializm sam w sobie nie jest przecież niczym pozytywnym. Może spróbujmy narodziny dziecka potraktować jako początek nowego, świadomego pod kątem dokonywanych wyborów życia. Pamiętajmy, że z pomocą przychodzą nam producenci, dla których dobro dziecko jest rzeczywiście najwyższym priorytetem, a zadowolony rodzic najlepszą rekomendacją.
Zaufajmy im, skoro czarno na białym widzimy, że zaufać możemy.
Na koniec wrócę do wyprawki samej w sobie. Podoba mi się słowo „wyprawka”. To pierwsza w życiu naszego dziecka i stanowi fundament pod resztę jego życia – na jego dalszą wyprawę, na którą jeszcze w 100% mamy wpływ my – rodzice. Skompletujmy więc tę wyprawkę mądrze, korzystajmy z intuicji i sprawdzonych sposobów. Eksperymentowanie i uczenie się na błędach pozostawmy dzieciom – kiedy będą już nieco starsze.

Przypisy